Kobiecy dress code – strój kobiety pracującej

Kobieta w pracy

Jeszcze do niedawna kobiety nie musiały, lub wręcz nie mogły pracować, o ile ich mężowie mogli utrzymać domostwo ze swoich pensji. Jeśli pracowały, to w zawodach stereotypowo kobiecych (nauczycielka, pielęgniarka), były traktowane jako tania siła robocza – wykonująca pracę gorszą i mniej wartościową od mężczyzn (nawet na tych samych stanowiskach) – przez co były gorzej wynagradzane. Kariera w zawodach męskich czy obieranie prestiżowych stanowisk pracy (np. makler, menadżer) były wręcz niemożliwe. Wiele zmieniało się dzięki ruchowi sufrażystek, później – feministek, zawirowaniom I i II WŚ, ale ostateczne zmiany dążące do zrównania zawodowego statusu kobiet i mężczyzn zaczęły się w latach 60′, wraz ze zmianami polityczno-gospodarczo-społecznymi. W realiach kapitalizmu coraz rzadziej pracujący mężczyzna mógł utrzymać swoją rodzinę, co wymuszało aktywizację zawodową kobiet (a zbiegło się to z promocją rozwoju kariery kobiet), natomiast zrównanie zawodowe kobiet i mężczyzn było elementem ideologii komunizmu. W praktyce nierówności w dostępie do edukacji, do prestiżowych zawodów, czy w wynagrodzeniach zanikały z dużym oporem, hamowane często nie tyle prawem, co narastającym bezrobociem i niższym statusem społecznym kobiet (których głównym zadaniem dalej miało być rodzenie i wychowywanie potomstwa). Nierówności i do dziś nie znikły w pełni, natomiast dziś są one dyktowane w większej mierze świadomą decyzją kobiet, wybierających obecność z dziećmi, zamiast pełnego zaangażowania w karierę. Rolę kobiety w sferze pracy zawodowej doskonale dokumentuje historia jej ubioru.

suknie wykorzystywane przez uboższe kobiety w czasie pracy/obowiązków domowych w drugiej połowie XIXw.
podstawą były fartuchy mające chronić suknie
na początku XX wieku powstał nowoczesny krój bluzki (która oddzieliła się od sukni). Umożliwiło to elegancki ubiór osobom mniej zamożnym (łatwiej i częściej prało się bluzki niż suknie, wykorzystywano biel w ubiorze), a kostium (żakiet, bluzka i spódnica) stał się podstawą ubioru kobiety aktywnej.
I Wojna Światowa wypchnęła mężczyzn na front, a ich miejsca pracy zajęły kobiety. To wymusiło to zmiany. Najbogatsze damy uprościły stroje, gdyż brakowało służby, pomagającej w przebiórkach (do tego skomplikowane, bogate suknie bywały zbyt drogie). Dla "zwykłych" kobiet dawne gorsety były zbyt niewygodne w pracy, więc zostały odrzucone. Kobiety same zrzuciły gorsety, a Coco Chanel jedynie rozumiała ich potrzeby.
Powstały mundury i uniformy dla kobiet. Strój kobiecy stał się najwygodniejszy od dawna, odważniejsze panie zaczęły nosić spodnie.
W okresie międzywojennym kobiety często znajdywały zatrudnienie w biurach i administracji.
lata 30-te to ogromna popularność (wełnianego) kostiumu i drukowanych sukienek. Po latach 20-tych talia wróciła na swoje miejsce.
 
Lata 40'te to lata wojny. W stroju liczył się pragmatyzm (prostota, stonowane kolory) i szerokie ramiona dodające kobiecie siły. Bieda i braki w sklepach zmuszają do kreatywności. Elegantki nie chodzą bez rajstop, a że rajstop brak, symuluje je kreska-"szew" wykonywana specjalnym linerem.
Kobiety angażowano w służbach wojskowych. Wpływ mundurów na modę kobiecą był ogromnie widoczny. Projektowano, inspirując się wojskiem, a biedniejsza ludność przeszywała mundury na odzież dzienną.
Strój ochronny roboczy promowany w okresie II WŚ. Po prawej prezentowany plastikowy biustonosz-ochraniacz ;).
Po II WŚ kobiety w końcu mogły odetchnąć i cieszyć się swoją kobiecością. Stąd boom na ultra-kobiecą linię New Look Christiana Diora oraz fascynacja wizerunkiem seks-bomb kina. Kobieta była przedsiębiorczym i zaradnym, ale jednocześnie słodko kuszącym, niewinnym kociakiem.
Kobiety były traktowane jako ozdoba i wizytówka firmy, jednak rzadziej były traktowane jako poważni pracownicy z kwalifikacjami, mimo wykształcenia.
 
W latach 60 mamy do czynienia z drugą falą feminizmu, który "na tapetę" brał m.in. urównoprawnienie kobiet w pracy. Kobiety otrzymywały niejednokrotnie tylko połowę męskich wynagrodzeń za tę samą pracę.
Fasony wypracowane w latach 60' to dziś kwintesencja i podstawa eleganckiej, jednocześnie kobiecej mody.
 
 
Barwność lat 70' była widoczna również w modzie.
 
Lata 80'te to czas rosnącej konkurencyjności kobiet na rynku pracy. Wykształca się "power dress" - kostium o wąskiej spódnicy i żakiecie z maksymalnie poszerzonymi ramionami. Poprzez uzyskiwaną w ten sposób sylwetkę odwróconego trójkąta, kobiety chciały upodobnić się do mężczyzn. W latach 80 i 90 garnitur kobiecy wzorowano na męskim, co często wyglądało karykaturalnie i przynosiło efekt odwrotny do zamierzonego.
 
 
 
 
XXI wiek  to czas stabilizacji roli kobiet w biznesie. Coraz więcej badań potwierdza pozytywny wpływ obecności kobiet w miejscu pracy oraz pozytywne efekty cech typowo kobiecych w biznesie. Kobiety zaczynają być postrzegane jako inne, ale równe mężczyznom w swoich kompetencjach. Moda biznesowa staje się coraz bardziej kreatywna, kobieca.
 
 
 

Dress-code – czyli?

Dress-code dotyczy nie tylko sytuacji pracy, chociaż to w kontekście dress-code biznesu słyszymy o nim na co dzień. Dress-code to zbiór pisemnych i niepisemnych reguł regulujących ubiór adekwatny dla danej okazji. Na weselach też mamy pewien dress-code ;).

Na początku XX wieku dobór stroju wśród elit był sprawą towarzysko kluczową, a do częstej zmiany skomplikowanej garderoby zatrudniano osobną służbę. Z uproszczeniem mody znikła potrzeba pomocy w przebieraniu, ale też konieczność ciągłej zmiany stroju. Piżama służyła jako strój wypoczynkowo-plażowy, a w stroju z pracy można było pójść na herbatę do cioci. Od lat 40’tych kobieta elegancka mogła pokazać się… bez kapelusza. Stopniowo regulaminową estetykę przejmowała rola wygody. Od lat 80’tych sportowy dres wychodził z siłowni, aż stał się mundurkiem na każdą okazję. Uf.. Na szczęście dzisiaj wraca coś z dawnej obyczajowości. Po trochę z fascynacji retro, po trochę ze zmęczenia kulturą dresu, po trochę ze snobizmu – ale wraca. A my – wychowywani bez dawnych zasad i ćwiczonej intuicji w ubiorze – szukamy wskazówek w podręcznikach stroju i etykiety.

Możemy wyróżnić kilka poziomów dress-code:

– Formalny (strój najbardziej elegancki, dziś rzadko spotykany: frak i suknia balowa)
– Semi-formalny (adekwatny na gale i ważne uroczystości: smoking i suknia wieczorowa)
– Informal – business dress (poważny: ciemny garnitur wedle najostrzejszych reguł biznesowego dress-code, dla kobiety garsonka biznesowa lub suknia koktajlowa zależnie od okazji)
– Business casual (drobne odstępstwa od sztywnych reguł business dress-code)
– Smart casual (elegancko, korzystając z ubrań biznesowych, ale i na co dzień)
– Casual


Co wypada nosić w pracy?

Nie dla każdej z nas strój adekwatny do pracy będzie wyglądać tak samo, to raczej oczywiste. Strój stosowny dla danego stanowiska uzależniony będzie od:

– branży (np. artystyczna kreatywność vs. profesjonalizm biznesu)
– charakteru stanowiska:

– prestiżu, pozycji w strukturze
– roli reprezentacyjnej (kontakt z klientem/kontrahentami vs. praca z komputerem)

– wytycznych firmy (mundur firmowy, sztywne wytyczne, luźne sugestie)
– niepisanych zasad wśród pracowników (tymi można się nie przejmować, ale licząc się z ostracyzmem wobec „innego”)

Więc co wybrać?

Warto tu podążać za słowami Oscara Wilde:

You can never be overdressed or overeducated *

( * Nigdy nie możesz być przesadnie dobrze ubrany lub przesadnie wykształcony)

Jedną z podstawowych zasad ubioru zalecanych przez piony HR to „ubieraj się na stanowisko wyżej”. Takie podejście „overdressed” do ubioru pokazuje profesjonalizm i ambicje zawodowe, co liczy się w pracy.
Jeśli masz w pracy ściśle określony dress code lub pracujesz w branżach związanych z prawem, finansami, zarządzaniem – adekwatny będzie poziom Informal, w luźne piątki – Business Casual.
Jeśli nie masz wyznaczonego dress-codu, a Twój zawód nie należy do artystycznych, oprzyj się na zasadach Business Casual i Smart Casual.

A co kryje się pod danymi poziomami dress-codu? Opiszę w przyszłych postach. Na dziś i tak się rozpisałam ;)

 

(Odwiedzin 615 od początku, 1 dzisiaj)

Powiązane wpisy